Running Man w Polsce

Żółty ludzik, Running Man, maskotka marki AOL pojawiła się 12 grudnia 2007r także w Polsce. Należący do Time Warner, AOL jest dostawcą globalnych usług sieciowych. Jest  właścicielem kilku najbardziej popularnych serwisów internetowych, oferuje cały szereg bezpłatnych aplikacji i usług. Jest także jednym z największych dostawców Internetu w Stanach Zjednoczonych, przy czym  świadczy całą gamę rozwiązań reklamowych. Koncern AOL jest prawdziwym gigantem. Z jego usług na całym świecie korzysta ponad 120mln osób miesięcznie. Wynika to między innymi z zaangażowania firmy w latach 90 w takie projekty jak WinAmp, Netscape, czy ICQ.

AOL rozpoczyna swoją działalność w Polsce w ramach przyjętej wcześniej strategii rozwoju obejmującej teren całej Europy. Do 2009 roku AOL planuje obsługiwać łącznie 17 różnych europejskich rynków i zainwestować w to olbrzymią kwotę 250mld dolarów. Dotychczas ponad 2/3 użytkowników serwisów AOL pochodziło ze Stanów Zjednoczonych. Rozwój firmy na nowych rynkach rozpoczął się w styczniu 2007r wraz z uruchomieniem lokalnego serwisu w Austrii. Od tego czasu spółka uruchomiła podobne serwisy w Holandii, Włoszech, Hiszpanii, Szwecji i Szwajcarii. Polska jest pierwszym krajem Europy Centralnej, do której wchodzi AOL. Wybór padł na nasz kraj ze względu na ogromny potencjał wzrostu polskiego rynku reklamy internetowej, który rozwija się w tempie 40% rocznie, w porównaniu do 20% w całej Europie i zaledwie 2% w Stanach Zjednoczonych.

Usługi


Serwis oferuje on Polskim użytkownikom kopie funkcjonalności przeniesione z serwisu amerykańskiego, czyli bezpłatne konta poczty elektronicznej, komunikator internetowy (AIM), usługę AOL Video, AOL Foto oraz odtwarzacz multimedialny Winamp Na AOL.pl dostępny jest również serwis wiadomości zawierający m.in. bieżące informacje sportowe czy informacje z życia gwiazd.

Jednymi z najważniejszych elementów są usługi komunikacyjne. AOL kusi nas łatwą w obsłudze pocztą e-mail z opcją nieograniczonej pojemności dysku oraz „wiodącymi w branży internetowej” rozwiązaniami w zakresie ochrony przed spamem i wirusami. Jako dodatkow atut AOL przedstawia użytkownikom możliwość swobodnego wyboru swoich adresów e-mail, ponieważ w nowej domenie dostępnych będzie wiele kombinacji imienia i nazwiska.

Wprowadzanie kolejnej usługi pocztowej na Polskim rynku uzasadnia moim zdaniem tylko łatwość kopiowania mechanizmów z serwisów zachodnich. Dzisiaj, największym dostawcą kont pocztowych w Polsce stało się Google ze swoim Gmailem, którego konta pocztowe są faktycznie wysokiej jakości. Kolejnymi wielomilionowymi dostawcami są portale, jak wp.pl, które bazę swoich kont budują od ponad dziesięciu lat. Ponadto konta pocztowe rozdają już chyba wszyscy możliwi dostawcy internetu, a nawet banki. Uruchomienie tej usługi ma na celu  mocne przywiązywanie użytkowników do portalu – wszak w każdym wysyłanym emailu będą oni propagować nazwę domeny aol.pl. Ponadtwo ludzie niechętnie zmieniają swoje adresy mailowe, tak jak numery telefonów – są to więc z reguły stali użytkownicy na lata.  Tylko jak realne szanse na ekspansje ma tutaj AOL? Przy tej konkurencji i przy braku wyraźnego targetu, zapewne będzie to  kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy kont pocztowych rocznie.

Od poczty jeszcze większym nieporozumieniem zdaje się wprowadzenie na Polski rynek komunikatora AIM. Jest to jeden z wiodących komunikatorów w Stanach Zjednoczonych, obok ICQ, Skypa, Messengera. W Polsce jako wiadomo, liderem na rynku komunikatorów jest Gadu-Gadu, a następnie goniący je Skype. Dalej w rankingach duża luka, Tlen i kilkanaście nierozpoznawalnych wręcz na rynku komunikatorów. AIM pośród nich w tej chwili nie istnieje. Jakie szanse ma AOL na zrobienie z niego lidera? Praktycznie żadne. Nie wnosi on żadnych nowych funkcji, których użytkownicy innych komunikatorów by potrzebowali. Skype, aby zdobyć ważną część rynku musiał związać się z potężnym już Onetem oraz oferował zupełnie nową jakość komunikacji – rozmowy głosowe. AIM takiej rewolucji niestety nie wprowadza. Korzystanie z niego wydaje się zupełnie nieuzasadnione, a jeśli z jakiegoś powodu chcemy mieć niszowy komunikator to chyba dowolny klient Jabbera będzie rozsądniejszy.

Ciekawym natomiast produktem może okazać się niepozorny z wyglądu AOL Foto. Jest to nic innego, jak serwis umożliwiający publikowanie dowolnych zdjęć w internecie i opisywanie ich tagami. Serwisu tego typu już dobrze znamy, jak chociażby Flickr, Imageshack czy Google Picasa, jednak żaden z nich nie ugruntował sobie pozycji lidera w Polsce. A zdjęcia lubie robią dzisiaj masowo i zawsze chcą się nimi dzielic. Wstawiają je na blogach, na stronach prywatnych, rozsyłają emailami czy wrzucają na forum. Prawda jest taka, że jeżeli ktos publikuje zdjęcie, to stara się by zobaczyło je przynajmniej kilka osób, a tym samym reklamuje wybrany serwis. Jest to więc bardzo skuteczne narzedzie marketingu w stylu word-of-mouth. AOL wykorzystał także swoją globalną skalę i przez polski interfejs możemy przeglądać zdjęcia użytkowników z całego świata – a ich ilość jest naprawdę pokaźna. Całość zapowiada się naprawdę ciekawie.

Analogicznym serwisem, tylko operującym na filmach jest AOL Video. Tutaj, w przeciwieństwie do serwisu Foto nie spodziewałbym się zdobycia zauważalnej pozycji. Wynika to z olbrzymiej dominacji YouTube, czy dobrze prosperujących polskich odpowiedników jak Wrzuta.pl. Należy wziąć także pod uwagę, że ostatnio Interia próbowała wypromować swój serwis  video i mimo sporego potencjału reklamowego niebardzo się to udało.

AOL ma jednak pewnego asa w rękawie. Jest nim WinAmp. Jeden z najpopularniejszych odtwarzaczy multimedialnych na świecie. W Polsce korzysta z niego nawet  trzy miliony   internautów. Niedawno opublikowana została jego polska wersja. Jest to niewątpliwie duży potencjał, tylko bardzo trudno będzie go wykorzystać. Użytkownikami WinAmpa są z reguły młodzi ludzie, dość biegli w obsłudze komputerów i używają go wyłącznie do odtwarzania muzyki. Kolejne funkcjonalności jak odtwarzanie video, czy integracja z serwisami AOL nie są przyjmowane z entuzjazmem. WinAmp od początku rozwijany był jako produkt darmowy, trochę niszowy i daleki od komercji. Czy istnieje wogóle sposób na przeciągnięcie użytkowników WinAmpa do portalu? Być może pojawi się w przyszłości dział „Muzyka”, co trochę ułatwiło by to zadanie.

Portal

Pozostała do opisania jeszcze ostatnia część portalu. A właściwie pierwsza, bo widoczna zaraz po wpisaniu adresu „aol.pl” - serwis informacyjny. Na stronie głównej w centralnym miejscu umieszczone mamy boksy „Świat”, „Wiadomości”, „Sport” oraz „Gwizady & plotki”. Sugerowałoby to próbę zbudowania nowego źródła informacji. Okazuje się jednak, że dostawcami treści do serwisu są PAP, Agora czy Filmweb. Otrzymujemy więc zaledwie kopię informacji z kilku, dobrych, polskich serwisów. Nawet serwis z Horoskopami realizowany jest z treści zewnętrznych. Przeglądając wszystkie uruchomione usługi i serwisy trudno znaleźć w aol.pl cokolwiek, co skłoniło by do deklaracji „to mój nowy portal”. Nie przyciąga żadnymi nowymi funkcjami. Nie dostarcza nowych treści.

Wszystkie rozwijające się dzisiaj serwisy muszą zaoferować użytkownikom nową, unikalną funkcjonalność, albo wysokiej jakości treść. Przy okazji AOL pojawiło się sporo nawiązań do nieudanego wejścia na polski rynek przez eBay. Wiele osób komentuje, że polski rynek jest już zbyt rozwinięty aby go podbić polską kopią zachodniego pomysłu. W zasadzie, to patrząc na sukcesy Allegro, Wrzuty czy Naszej-Klasy widać, że my Polacy sami sprawnie te pomysły kopiujemy.

Na koniec pozostawiłem omówienie budowy serwisu, czy jego designu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że projekt powstał z dziesięć lat temu i nie został znacznie zmieniony. Wielkie prostokątne boksy, mdłe kolory i biednie wyglądające menu z ikonami z ery Windowsa 3.11. Okazuje się jednak, że jest to przeniesienie projektu wizualnego z globalnego Aol.com, który to został opracowany pod koniec 2006r. Czyli teoretycznie jest efektem dziesięcioletniego doświadczenia tej firmy, a równocześnie zaprzecza wszelkim trendom projektowym ostatnich lat. Być może taki projekt ma zbudować wrażenie solidnego serwisu, który istnieje od dawna, ale są to tylko moje spekulacje. W wielu informacjach i komentarzach jakie podano przy okazji uruchomienia, nikt nie komentuje jego wyglądu i budowy. Być może branża internetowa liczy, że po zdjęciu magicznego napisu „beta” serwis okaże się bardziej „dzisiejszy”.

Polska wersja AOL będzie ciekawym doświadczeniem. Dotychczas w Polsce w większości sukcesy internetowe bazowały na pracy polskich projektantów i polskich menedżerów. Serwisy te muszą odnaleźć się na specyficznym, młodym rynku i dopasować do potrzeb społeczeństwa. Przykładem tego są chociażby WP, Gadu-Gadu, Grono, czy Nasza-Klasa. A jakie mamy przykłady firm zagranicznych, które starały się podbić Polski rynek swoimi serwisami? Do głowy przychodzi mi tylko wspomniany eBay i jego niewątpliwa porażka. Spoglądając dzisiaj na „AOL Polska”, którego numery telefonów kontaktowych zaczynają się od +49, oceniam go niestety jako kolejny, nieudany projekt internetowy. Prawdopodobnie większość moich znajomych żółtego Running Mana nigdy nie rozpozna.

Related posts

Add comment


 

[b][/b] - [i][/i] - [u][/u]- [quote][/quote]



Live preview

October 13. 2008 21:11

© 2008 Marek Małachowski. Treść bloga dostępna na licencji Creative Commons (wersja 2.5: Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych). Oznacza to, że treść bloga można wykorzystać wyłącznie niekomercyjnie, pod warunkiem oznaczenia autora (Marek Małachowski) i linku do pierwotnego źródła (http://marek.malachowski.biz).