Niebezpieczeństwo szukania nawigacyjnego

Od pewnego czasu sam obserwuję zjawisko opisane na blogu Yashke zwane szukaniem nawigacyjnym. Czyli wiele osób, które geekami nie są, zamiast wpisywać adres strony na którą chcą wejść, wklepują je w okienko wyszukiwarki. Czyli de facto w większości w okienko Google. A następnie klikają w pierwszy wynik.

Jest to zjawisko niebezpieczne zarówno dla użytkowników jak i właścicieli wielu serwisów:

  • Użytkownik nie ma kontroli nad tym na jaki trafia serwis. Wierzy w nieomylność Google. Jest to jak instalacja programów metodą "dalej, dalej" czy zachowanie zgodne z teorią owczego pędu.
  • Właściciele serwisów nie mają gwarancji, że użytkownik odwiedzi ich właśnie stronę. Wszak pozycjonerzy potrafią cuda. Nie zapominajmy także o reklamach, które prezentowane są PRZED wynikami wyszukiwania.

Postanowiłem sprawdzić jak tę tendencję można wykorzystać. W Google Adwords ustawiłem kampanię reklamową na hasło "Onet". Dałem tytuł i opis łudząco podobny do tego oryginalnego, tylko adres strony zmienilem (zgodnie z aktualna polityka adresow Google adres widoczny byl taki sam jak adres docelowy i wogole nie zawieral slowa "onet").

Budżet ustaliłem na tyle niski, by Onetowi szkód nie wyrządzić. Starczyl na 88 klikniec :)

Po godzinie mam statystyki. Odsłon 8274, kliknięć 88. Skuteczność 1,06%. Próbę wykonywalem o godzinie 23:00, czyli reklama byla widoczna szacuje dla okolo 0,5% wszystkich osob szukajacych "onet" w ciagu dnia. Teoretyczne dziennie bylbym w stanie onetowi podebrac prawie 10-20000 unikalnych uzytkownikow.

Wazna informacja jest, ze boks reklamowy wyswietlany byl tylko w z prawej strony wynikow wyszukiwania. A Google potrafi wyswietlac reklamy takze ponad wynikami wyszukiwania, co wiele osob traktuje jako pierwszy wynik. Skutecznosc rosnie wtedy kilkukrotnie.

Teoretycznie dla takich poteg jak Onet 20000 unikalnych uzytkownikow dziennie to nieduzo. Ale ze wzgledu na przyzwyczajenia internautow, wkrotce zagrozenie bedzie roslo szybko. A co z innymi popularnymi zapytaniami? Nasza klasa, Allegro? Podkupowanie zapytań może to być wkrótce lepszym biznesem niż dotychczasowe podkupowanie domen... 

A może Google zacznie zarabiać na "Keyword Protection and Restriction Program" ?

PS. Az strach pomyslec jak latwe moze byc wykorzystanie tego zachowania do phishingu.

Add comment


 

[b][/b] - [i][/i] - [u][/u]- [quote][/quote]



Live preview

September 6. 2008 07:20

© 2008 Marek Małachowski. Treść bloga dostępna na licencji Creative Commons (wersja 2.5: Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych). Oznacza to, że treść bloga można wykorzystać wyłącznie niekomercyjnie, pod warunkiem oznaczenia autora (Marek Małachowski) i linku do pierwotnego źródła (http://marek.malachowski.biz).